Campingaz Camping Cook CV: lekka kuchenka pod markizę i na szybki postój
Campingaz Camping Cook CV wziąłem do vana jako awaryjną kuchenkę pod markizę, ale po kilku wyjazdach zaczęła jeździć u mnie prawie stale. W Ducato mam normalną płytę gazową, jednak smażenie ryby, boczku albo gotowanie kawy na zewnątrz robi ogromną różnicę dla zapachów w środku. To nie jest sprzęt wyprawowy na wiatr 70 km/h, tylko prosta, dwupalnikowa kuchenka na szybkie postoje, kemping i śniadania przed autem. W 2026 roku kosztuje 209,07 zł netto, czyli około 257,16 zł brutto.
Do czego się nadaje w kamperze
Najlepiej sprawdziła mi się jako druga kuchnia: pod markizą, na stole kempingowym albo w przedsionku, gdy nie chcę grzać wnętrza auta. Ma dwa palniki o łącznej mocy 3600 W, więc da się jednocześnie zagotować wodę i podgrzać patelnię. Przy wymiarach 45 x 30 x 9,6 cm mieści się u mnie w bocznej szafce garażu, a masa 1,9 kg nie robi dramatu nawet w vanie z ciasnym limitem ładowności. Jeśli dopiero kompletujesz kuchnię, warto najpierw przejrzeć moje podejście do gotowania w kamperze, bo taka przenośna kuchenka nie zawsze zastąpi zabudowaną płytę.
Kartusze CV i realne zużycie gazu
Campingaz stosuje tu podłączenie Easy Clic, czyli bez reduktora, węży i skręcania kluczami. W praktyce doceniam to wtedy, gdy zatrzymuję się tylko na obiad przy drodze: wyciągam kuchenkę, wpinam kartusz, gotuję i chowam zestaw bez rozkładania instalacji zewnętrznej. Minusem jest zależność od kartuszy CV, które za granicą bywają droższe niż gaz z butli LPG. Przy planowaniu dłuższych postojów polecam policzyć zapas w kalkulatorze gazu LPG, bo dwa palniki używane codziennie potrafią zaskakująco szybko opróżniać małe kartusze.
Co mi się podoba, a co przeszkadza
Na plus zapisuję stabilną stalową konstrukcję i normalny rozstaw palników. Na kuchence mieściłem rondelek z wodą i patelnię 24 cm, choć przy dwóch dużych garnkach robi się już ciasno. Regulacja płomienia jest wystarczająca do jajecznicy, makaronu i kawy z kawiarki, ale przy bardzo małym ogniu trzeba pilnować podmuchów. Brakuje mi osłony przeciwwiatrowej w komplecie, więc nad Bałtykiem stawiałem kuchenkę bokiem do vana albo za skrzynką. To też sprzęt bez pokrywy transportowej, dlatego wożę ją w cienkim pokrowcu, żeby stalowa obudowa nie rysowała innych gratów w garażu.
Czy warto kupić?
Jeżeli masz dużą zabudowaną kuchnię i gotujesz głównie w środku, to Camping Cook CV będzie dodatkiem, nie koniecznością. Ale dla vana, małego kampera, auta z namiotem dachowym albo jako kuchenka „brudna” do smażenia pod markizą ma dużo sensu. Za około 257 zł brutto dostajesz dwa palniki, małą wagę i szybkie podłączenie bez kombinowania z reduktorem. Nie brałbym jej jako jedynego źródła gotowania na zimowe wyjazdy i długie dzikie postoje, ale na sezon od wiosny do jesieni to bardzo praktyczny kawałek wyposażenia. Produkt znajdziesz tutaj: Campingaz Camping Cook CV.