Poradnik AGD Podróże Konserwacja Wyposażenie Akumulatory Kalkulatory Baza firm
Testy produktów

Campingaz Party Grill 400 R: mały grill gazowy, który naprawdę wożę

Jakub Mazur 2 min czytania
Campingaz Party Grill 400 R: mały grill gazowy, który naprawdę wożę

Campingaz Party Grill 400 R to jeden z tych sprzętów, które u mnie w Ducato wygrały z dużym grillem stojącym. Nie zajmuje pół garażu, waży 4,92 kg i po obiedzie nie trzeba rozbierać całej kuchni polowej. Model z oferty Soltronic, czyli Campingaz Grill Imprezowy 400 R, kosztuje w 2026 roku 433,46 zł netto, czyli około 533,16 zł brutto. Po kilku postojach nad jeziorami i dwóch deszczowych weekendach pod markizą wiem, że to nie jest zabawka tylko sensowny kompromis dla kampera.

Do czego się nadaje w kamperze

Najlepiej sprawdza mi się przy krótkich postojach: kolacja na dwie-trzy osoby, jajka rano, kiełbasa, warzywa, burgery albo szybkie podgrzanie patelni poza wnętrzem auta. Średnica urządzenia to 360 mm, wysokość 420 mm, więc stawiam go na niskim stoliku lub bezpośrednio na ziemi, byle równo i z dala od ściany kampera. Moc 2 kW jest wystarczająca do normalnego grillowania, choć nie jest to sprzęt do karmienia dziesięciu osób naraz. Jeśli ktoś dopiero kompletuje kuchnię zewnętrzną, warto porównać go z większymi rozwiązaniami z poradnika o tym, jaki grill gazowy do kampera ma sens w trasie.

Parametry, gaz i realne zużycie

Party Grill 400 R pracuje na ciśnieniu 50 mbar i według danych producenta zużywa 145 g gazu na godzinę przy pełnej mocy. W praktyce rzadko jadę cały czas na maksimum: rozgrzewam płytę mocniej, potem skręcam płomień i na jednej godzinie grillowania wychodzi mi zwykle mniej niż katalogowe maksimum. Przy butli 11 kg sam grill teoretycznie mógłby pracować około 75 godzin, ale wiadomo, że w kamperze gaz idzie też na lodówkę, kuchenkę i ogrzewanie. Dlatego przed dłuższym wyjazdem lubię wrzucić liczby do kalkulatora gazu LPG, bo wtedy od razu widać, czy jedna butla wystarczy na tydzień postoju bez słupka.

Co mi się podoba, a co przeszkadza

Największy plus to uniwersalność. Odwracalna płyta grillowa pozwala robić klasyczne grillowanie albo smażenie na bardziej płaskiej powierzchni, a zapłon piezo oszczędza szukania zapalniczki w szufladzie. W zestawie jest torba i wąż, co w kamperze ma znaczenie, bo tłusty grill nie lata luzem po garażu. Minusy? Przy wietrze trzeba go ustawić rozsądnie, bo mała konstrukcja szybciej traci temperaturę niż ciężki grill z pokrywą. Po drugie, średnica 36 cm jest super dla pary, ale przy rodzinie 2+2 trzeba smażyć partiami. W trasie nauczyłem się też, że organizacja małej kuchni robi połowę roboty, dlatego odsyłam do moich zasad na gotowanie w kamperze bez bałaganu i nerwów.

Czy warto kupić w 2026 roku?

Moim zdaniem warto, jeśli jeździsz vanem, półintegrą albo małym kamperem i nie chcesz wozić dużej kuchni ogrodowej. Za około 533 zł brutto dostajesz grill 2 kW, kompaktowe wymiary, sensowną wagę 4,92 kg i sprzęt, który da się wyjąć na 20-minutowy postój bez ceremonii. Nie wybrałbym go jako jedynego grilla na sezonowy kemping dla dużej ekipy, bo tam wygra większa powierzchnia i stabilna konstrukcja. Ale do vanlife’u, weekendów i kolacji pod markizą Campingaz Party Grill 400 R jest jednym z bardziej praktycznych wyborów, jakie miałem w garażu kampera.