GOK Senso4s PLUS to gadżet, który zacząłem traktować poważnie po jednej zimnej nocy w kamperze. U mnie w Ducato gaz robi za ogrzewanie, ciepłą wodę i gotowanie, więc „jeszcze chyba starczy” nie jest dobrą strategią. Ten wskaźnik działa jak waga pod butlą i wysyła dane przez Bluetooth do aplikacji. Cena to 577,72 zł netto, czyli więcej niż proste mierniki magnetyczne, ale też dostajemy zupełnie inną kontrolę.
Co to jest i do czego się nadaje
GOK Senso4s PLUS mierzy masę butli gazowej, a aplikacja przelicza ją na poziom napełnienia i prognozę zużycia. Producent podaje kompatybilność z butlami do 16 kg oraz dokładność ±1%. To pasuje do typowych schowków gazowych w kamperach, przyczepach i łodziach, gdzie butla stoi pionowo i ma stałe miejsce.
Największy sens widzę w autach używanych poza sezonem. Wiosną czy latem brak gazu oznacza zwykle zimną kawę albo lodówkę przełączoną na prąd. Zimą, przy Trumie pracującej całą noc, pusta butla to już realny problem. Wtedy informacja w telefonie, że zostało 25% i przy aktualnym zużyciu wystarczy na konkretny czas, jest po prostu praktyczna.
Montaż i obsługa w trasie
Montaż nie wymaga ingerencji w instalację gazową. Stawiam urządzenie na podłodze schowka, na nim butlę, paruję z telefonem i w aplikacji ustawiam typ butli. Nie rozkręcam reduktora, nie dokładam złączek, nie uszczelniam niczego na nowo. Przy gazie bardzo lubię takie rozwiązania, bo mniej połączeń to mniej potencjalnych kłopotów.
W praktyce trzeba dopilnować, żeby butla stała swobodnie. Jeśli opiera się o ściankę, jest skrępowana pasem za mocno albo kamper stoi mocno bokiem na klinach, odczyt może lekko pływać. Testowałem podobne ustawienia także w Transicie znajomego i zasada jest ta sama: równe podłoże w skrzynce gazowej robi dużą różnicę. Aplikacja działa bez filozofii, ale trzeba mieć telefon pod ręką i pamiętać, że Bluetooth ma ograniczony zasięg.
Plusy i minusy z mojego punktu widzenia
Największy plus to koniec potrząsania butlą i zgadywania po dźwięku. Doceniam też certyfikat ATEX, bo urządzenie pracuje w strefie, gdzie nie chcę przypadkowej elektroniki bez przeznaczenia do takich warunków. Dla mnie ważna jest też prognoza zużycia, bo przed noclegiem na dziko mogę zdecydować, czy zostać w lesie, czy zjechać po wymianę butli.
- Plusy: pomiar bez rozbierania instalacji, Bluetooth, aplikacja na Androida i iOS, dokładność deklarowana ±1%, obsługa butli do 16 kg.
- Minusy: cena wyższa niż prostych wskaźników, wrażliwość na złe ustawienie butli, konieczność korzystania z aplikacji.
Nie jest to sprzęt dla każdego. Jeśli jeździsz głównie na kempingi z pełnym zapleczem i masz zawsze drugą pełną butlę, zakup może być przerostem formy. Jeśli jednak stoisz na dziko, jeździsz zimą albo masz małego vana z ograniczonym miejscem na zapas, wskaźnik poziomu GOK Senso4s PLUS daje realny spokój.
Czy warto?
Moim zdaniem warto, gdy gaz jest w kamperze systemem krytycznym, a nie tylko paliwem do kuchenki. GOK Senso4s PLUS nie zwiększy pojemności butli, ale pozwoli lepiej planować trasę i noclegi. To trochę jak monitor akumulatora: sam prądu nie produkuje, za to pokazuje prawdę, zanim zrobi się nerwowo. Przy cenie 577,72 zł netto polecałbym go szczególnie załogom jeżdżącym poza sezonem, rodzinom z dziećmi i osobom, które lubią postoje bez infrastruktury.
Jeżeli chcesz przestać zgadywać, ile gazu zostało w butli, to jest jedno z sensowniejszych rozwiązań do kampera. Sprawdź GOK Wskaźnik poziomu Senso4s PLUS w sklepie Soltronic.pl →
