Linnepe GiroVan do Ducato: obrotowy bagażnik na e-bike’i bez blokowania drzwi
Linnepe GiroVan to jeden z tych dodatków, które doceniłem dopiero wtedy, gdy trzeci raz dziennie musiałem się dostać do tylnych drzwi Ducato. Klasyczny bagażnik na drzwiach jest tańszy, ale przy dwóch cięższych rowerach elektrycznych potrafi zamienić pakowanie w siłownię. Tutaj mamy konstrukcję obrotową, projektowaną pod Fiat Ducato, Citroëna Jumpera i Peugeota Boxera od rocznika 2006/07. W 2026 cena wynosi 7877,40 zł netto, czyli około 9690 zł brutto, więc to nie jest zakup impulsywny, tylko sprzęt dla kogoś, kto naprawdę wozi rowery.
Do czego się nadaje w kampervanie
Linnepe GiroVan dla Fiat Ducato jest bagażnikiem na 2 rowery lub 2 e-bike’i, montowanym z tyłu vana. Najważniejszy parametr z opisu to wysięg 1380 mm i funkcja obrotu, dzięki której można odsunąć cały zestaw z rowerami i otworzyć tylne drzwi. U mnie w zabudowie na Ducato to jest krytyczne, bo przez tył mam dostęp do przewodów, klinów, kabla 230 V i skrzynki z narzędziami. Gdy stoisz na stellplatzu tylko jedną noc, nie chcesz za każdym razem zdejmować rowerów, żeby wyjąć przedłużacz.
Ten typ bagażnika ma największy sens w vanach, które żyją „od tyłu”: łóżko poprzeczne, garaż pod łóżkiem, szuflady, woda techniczna, krzesła i mata pod markizę. W półintegrze z dużym garażem bocznym zysk będzie mniejszy. W blaszaku Ducato/Jumper/Boxer różnica jest bardzo duża, szczególnie przy rowerach elektrycznych ważących po 23–27 kg.
Montaż i codzienne używanie
Nie traktowałbym GiroVana jak akcesorium do szybkiego przykręcenia przed weekendem. To jest solidny system nośny i trzeba go dobrze spasować z autem, zawiasami, światłami oraz tablicą. Montowałem podobne rozwiązanie w Boxerze znajomego i najwięcej czasu zajmuje nie samo przykręcanie, tylko ustawienie tak, żeby po obrocie nic nie zahaczało o drzwi, markizę, kamerę cofania albo hak. Przy e-bike’ach obowiązkowo sprawdzam też realny nacisk na tył auta i zapas masy w dowodzie, bo dwa rowery, bagażnik i drobiazgi potrafią szybko zjeść 70–90 kg ładowności.
W trasie zaleta jest prosta: podjeżdżasz, odpinasz zabezpieczenie, odchylasz bagażnik i masz dostęp do bagażnika vana. Nie trzeba zdejmować kół, nie trzeba prosić drugiej osoby o trzymanie skrzydła drzwi. Przy częstym przemieszczaniu się po Alpach albo Dolomitach to jest mniej nerwów i mniej obić lakieru. Wadą jest gabaryt. Za autem robi się dłużej, więc na promie, w ciasnym miasteczku i przy cofaniu pod ścianę trzeba myśleć o dodatkowym wysięgu.
Plusy i minusy z mojej trasy
Największy plus to dostęp do tylnych drzwi bez rozładunku. Drugi plus: rowery jadą na osobnej, sztywnej konstrukcji, a nie wiszą na samych drzwiach. W Ducato po latach jazdy po płytach i lokalnych drogach naprawdę wolę nie dokładać zawiasom dodatkowej pracy. Podoba mi się też to, że GiroVan wygląda bardziej „fabrycznie” niż wiele uniwersalnych platform.
- Plusy: transport 2 rowerów lub e-bike’ów, obrót z dostępem do drzwi, projekt pod Ducato/Jumper/Boxer od 2006/07, wysięg 1380 mm.
- Minusy: wysoka cena, większa długość zestawu, montaż raczej dla warsztatu, konieczność pilnowania masy i oświetlenia.
Nie kupowałbym go, jeśli rowery bierzesz dwa razy w roku i są to lekkie gravele. Wtedy wystarczy prostszy bagażnik albo platforma na hak. Ale jeśli e-bike’i są częścią stylu podróżowania, a van jest twoją bazą wypadową, oszczędność czasu i pleców jest bardzo konkretna.
Czy warto w 2026 roku?
Przy cenie około 9690 zł brutto Linnepe GiroVan jest drogi, ale trafia w realny problem właścicieli blaszaków: jak wozić ciężkie rowery i nadal normalnie korzystać z tyłu auta. Dla mnie to sprzęt dla pary podróżującej aktywnie, często zmieniającej postoje i jeżdżącej na e-bike’ach. Do weekendowego kampera budżetowego będzie przesadą. Do dopracowanego Ducato, Jumpera albo Boxera, w którym tył otwiera się kilka razy dziennie, to jeden z bardziej sensownych bagażników premium.