Poradnik AGD Podróże Konserwacja Wyposażenie Akumulatory Kalkulatory Baza firm
Testy produktów

Campingaz Camping Kitchen 2 MAXI 50 mbar – kuchenka do kampera i przedsionka

Wokonski 3 min czytania
Campingaz Camping Kitchen 2 MAXI 50 mbar – kuchenka do kampera i przedsionka

Campingaz Camping Kitchen 2 MAXI to jedna z tych kuchenek, które najchętniej wożę nie zamiast, ale obok zabudowanej kuchni w kamperze. U mnie w Ducato sprawdziła się głównie w przedsionku i na stoliku przed autem, kiedy nie chciałem smażyć ryby albo boczku we wnętrzu. To nie jest ultralekki palnik trekkingowy, tylko normalna, dwupalnikowa kuchenka gazowa 50 mbar do rodzinnego gotowania na postoju. W 2026 roku kosztuje 724,01 zł netto, czyli około 890,53 zł brutto, więc warto wiedzieć, za co realnie się płaci.

Dlaczego wybrałem właśnie ten model

Z listy akcesoriów kamperowych wybrałem kuchenkę, bo to sprzęt, który od razu zmienia komfort postoju. Campingaz Camping Kitchen 2 MAXI 50 mbar ma dwa palniki i łączną moc 3600 W, więc da się jednocześnie gotować makaron i robić sos, a nie żonglować jednym garnkiem jak na małym kartuszu. Każdy palnik ma zużycie około 130 g/h, czyli przy pełnym ogniu dwa palniki biorą w teorii około 260 g/h. Producent podaje czas pracy do 10 godzin na butli R907, co w praktyce oznacza kilka normalnych dni gotowania, jeśli nie palimy cały czas na maksimum.

Wymiary 53 x 39,8 x 38,8 cm i masa 4,4 kg mówią jasno: to sprzęt do kampera, vana, przyczepy albo jachtu, a nie do plecaka. U mnie lądowała w garażu pod łóżkiem, między skrzynką z klinami a stołem kempingowym. Plusem jest to, że po rozstawieniu ma stabilniejszą podstawę niż tanie, niskie kuchenki walizkowe, zwłaszcza gdy stawiam większą patelnię.

Co realnie potrafi na postoju

Największa zaleta to gotowanie poza kabiną. W Chorwacji używałem jej rano do kawy i jajecznicy, a wieczorem do smażenia owoców morza. W kamperze zapach smażenia potrafi zostać w tapicerce dłużej niż wspomnienia z urlopu, więc wyniesienie kuchni pod markizę jest po prostu praktyczne. Technologia Flameguard pomaga osłonić płomień przed podmuchami, ale nie robi cudów. Przy silnym bora i tak ustawiałem kuchenkę bokiem do wiatru albo chowałem ją za ścianą przedsionka.

Moc 3600 W jest wystarczająca do normalnego gotowania dla 2–4 osób. Woda na makaron nie gotuje się tak szybko jak na dużym palniku domowym, ale nie miałem poczucia, że czekam wieczność. Ważna uwaga praktyczna: to wersja 50 mbar. Zanim ją kupisz, sprawdź reduktor i instalację. W wielu nowszych kamperach spotyka się 30 mbar, więc tej kuchenki nie podpinałbym „na siłę” do niepasującego układu. Najrozsądniej używać jej z odpowiednią butlą i reduktorem 50 mbar zgodnie z instrukcją.

Plusy i minusy z mojej trasy

Na plus zapisuję dwa pełnowartościowe palniki, rozsądną stabilność i gabaryt, który jeszcze da się przewieźć bez reorganizacji całego bagażnika. 4,4 kg to akceptowalna masa, szczególnie jeśli ktoś jeździ rodzinnie i naprawdę gotuje, a nie tylko podgrzewa zupę. Podoba mi się też to, że kuchenka jest prosta: nie ma elektroniki, aplikacji i udawanej „smart” funkcji. Jest gaz, płomień i obiad.

Minusy? Po pierwsze cena. Około 890 zł brutto w 2026 roku to już poziom, przy którym oczekuję dobrej kultury pracy i trwałości. Po drugie, gabaryt. W małym vanie typu krótkie T5 bez stałego garażu może przeszkadzać. Po trzecie, trzeba pilnować tematu 50 mbar, bo pomyłka z reduktorem to nie drobiazg, tylko kwestia bezpieczeństwa i poprawnej pracy palników.

Czy warto kupić do kampera

Moim zdaniem warto, jeśli gotujesz często na zewnątrz, stoisz po kilka dni w jednym miejscu i masz miejsce na przewiezienie normalnej kuchenki. Dla rodziny w kamperze albo przyczepie to sensowniejszy wybór niż pojedynczy palnik na kartusze. Jeśli natomiast jeździsz solo, śpisz głównie „na dziko” jedną noc w danym miejscu i liczysz każdy centymetr schowka, wybrałbym coś mniejszego.

Podsumowując: Campingaz Camping Kitchen 2 MAXI to porządna dwupalnikowa kuchenka kempingowa dla osób, które traktują gotowanie w trasie normalnie, a nie awaryjnie. Nie jest najtańsza i wymaga zgodności z 50 mbar, ale w zamian daje wygodę, moc i możliwość zostawienia zapachów smażenia poza kamperem. Dla mnie to dokładnie ten typ sprzętu, który zaczyna się doceniać po trzecim mokrym wieczorze na campingu.