Poradnik AGD Podróże Konserwacja Wyposażenie Akumulatory Kalkulatory Baza firm
Testy produktów

Fiamma Level Up Premium: kliny poziomujące, które naprawdę wożę

Wokonski 3 min czytania
Fiamma Level Up Premium: kliny poziomujące, które naprawdę wożę

Fiamma Level Up Premium to jeden z tych sprzętów, które u mnie w Ducato leżą zawsze pod ręką, a nie na dnie garażu. Niby zwykłe kliny poziomujące, ale po kilku nocach na krzywych stellplatzach w Alpach i na mazurskich trawnikach wiem, że od nich zależy sen, odpływ wody z brodzika i praca lodówki. Wybrałem zestaw dwóch ramp, bo jest prosty, lekki w obsłudze i nie wymaga kombinowania z podporami. W ofercie Soltronic znalazłem Fiamma Levelling Ramp Level Up Premium za 309,40 zł netto, czyli sensowną półkę cenową jak na sprzęt, który nie ma prawa pęknąć pod kamperem.

Do czego się nadaje

Ten zestaw ma trzy poziomy podjazdu: 7, 13 i 17 cm. W praktyce 7 cm wystarcza mi na lekko opadających miejscówkach, 13 cm najczęściej ratuje nocowanie na polach z koleinami, a 17 cm to już sytuacje typu boczne nachylenie przy jeziorze albo parking, na którym przednie koła wiszą wyraźnie niżej. Producent podaje nośność do 5 ton na klin, więc spokojnie mieści się to w realiach kamperów 3,5 t, ale i tak zawsze patrzę na nacisk osi oraz własną masę auta. Jeśli ktoś jeździ ciężkim półintegralem z rowerami, wodą i pełnym garażem, polecam przed sezonem przepuścić konfigurację przez kalkulator ładowności i DMC, bo kliny klinami, ale przeciążone auto to osobny problem.

Co realnie potrafi w trasie

Największa różnica względem tanich, śliskich najazdów z marketu to pewność pod kołem. Fiamma robi Level Up Premium z polietylenu HD odpornego na UV, więc nie robi się z tego kruchy plastik po jednym sezonie na słońcu. U mnie pracowały na szutrze, mokrej trawie i betonowych płytach. Na trawie zawsze podkładam matę albo najpierw sprawdzam, czy ziemia nie jest rozmoknięta, bo żaden klin nie wygra z błotem. Zestaw ma w komplecie torbę transportową, co doceniłem dopiero po deszczowym weekendzie: brudne najazdy nie latają luzem po garażu i nie brudzą węża do wody ani kabla CEE. Jeśli chcesz porównać różne kształty i zachowanie pod kołem, zerknij też na mój tekst o tym, które najazdy poziomujące nie ślizgają się pod kamperem.

Plusy i minusy z mojej trasy

Plus pierwszy: trzy wyraźne wysokości, bez zgadywania, czy koło już stoi stabilnie. Plus drugi: nośność z dużym zapasem i materiał, który nie ugina się nerwowo pod Ducato. Plus trzeci: torba, bo porządek w garażu to nie estetyka, tylko szybszy wyjazd rano. Minus? Przy 17 cm trzeba podjeżdżać spokojnie i najlepiej z drugą osobą na zewnątrz, bo łatwo przeskoczyć właściwy stopień, szczególnie automatem. Drugi minus to gabaryt typowy dla solidnych klinów: to nie jest drobiazg do schowka pod siedzeniem. W małym vanie trzeba przewidzieć miejsce, tak samo jak na stół, krzesła i przewód zasilający. Ja wożę je przy drzwiach garażu, bo najczęściej wyciągam je jeszcze zanim rozwinę markizę.

Czy warto?

Moim zdaniem tak, jeśli śpisz poza idealnie równymi kempingami częściej niż raz w sezonie. Cena 309,40 zł netto w 2026 roku nie jest najniższa na rynku, ale w zamian dostajesz przewidywalność: 7, 13 i 17 cm regulacji, nośność do 5 ton na klin, tworzywo HD odporne na UV i torbę w komplecie. Nie kupowałbym ich tylko do lekkiego minicampera, który zawsze staje na utwardzonych parcelach, bo tam wystarczą mniejsze kliny. Do klasycznego kampera 3,5 t, półintegry albo vana z cięższą zabudową brałbym bez większego wahania. Poziomowanie to też element przygotowania postoju, podobnie jak wybór miejsca, klin pod koło i kontrola, czy drzwi lodówki same się nie otwierają; więcej takich podstaw zebrałem w poradniku pierwszy weekend w kamperze. Produkt: Fiamma Level Up Premium, zestaw 2-częściowy.