Poradnik AGD Podróże Konserwacja Wyposażenie Akumulatory Kalkulatory Baza firm
AGD

Indukcja w kamperze: mój test jednej płyty 800–2000 W

Jakub Mazur 3 min czytania
Indukcja w kamperze: mój test jednej płyty 800–2000 W

Indukcja w kamperze kusiła mnie od dawna, bo gaz pod markizą lubię, ale w środku para i zapachy zostają na długo. W moim Ducato testowałem jedną płytę zamiast klasycznej kuchenki gazowej przy obiadach na postoju, na słupku i z przetwornicy. Nie wyszło zero-jedynkowo: jajecznica tak, makaron też, ale czajnik i klima w tym samym czasie to proszenie się o ciemność.

Jaka płyta i ile naprawdę bierze prądu

U mnie jeździła najpierw IKEA Tillreda 2000 W za 229 zł, a potem Severin KP 1071 z regulacją od 60 do 2000 W, kupiony w 2026 roku za 279 zł. Tańsza IKEA działa, ale ma skokową regulację i na słabym słupku potrafiła szarpać poborem. Severin był spokojniejszy, szczególnie przy ustawieniach 800–1200 W.

Na liczniku Victron SmartShunt widziałem, że gotowanie zupy na 1000 W przez 20 minut zjadało około 0,35 kWh z uwzględnieniem strat przetwornicy. Smażenie naleśników na patelni Tefal Ingenio 24 cm brało podobnie, bo płyta cyklicznie dobijała mocą. Przed wyjazdem warto policzyć własne garnki i czasy w kalkulatorze zużycia energii, bo 10 minut kawy to co innego niż godzinne gotowanie obiadu dla czterech osób.

Do indukcji trzeba mieć garnki z ferromagnetycznym dnem. Mój stary komplet Brunner wyglądał dobrze, ale płyta go nie widziała; dopiero Tefal Ingenio Emotion za około 390 zł za zestaw trzech naczyń załatwił temat. Plus jest taki, że uchwyty zdejmowane nie tłuką się w szufladzie podczas jazdy po płytach na Helu.

Słupek 6 A, przetwornica i bezpieczniki

Na kempingu z zabezpieczeniem 6 A nie ma cudów: realnie mam około 1380 W do dyspozycji, a czasem mniej, bo słupki są zmęczone życiem. Płyta ustawiona na 1200 W działała stabilnie na Mazurach w Rucianem, ale gdy żona włączyła Dometic FreshJet na chłodzenie, wywaliło zabezpieczenie po kilkunastu sekundach. Od tej pory mam kartkę przy gniazdku: indukcja albo klima, nie razem.

Z przetwornicy testowałem Victron Phoenix Smart 12/2000 za około 2650 zł i Renogy 2000 W Pure Sine za 1490 zł. Obie pociągnęły płytę na 1000–1400 W, ale przy pełnych 2000 W przewody 35 mm2 robiły się wyraźnie ciepłe po kilku minutach. Jeśli ktoś ma tanią przetwornicę 1000 W z marketu, to indukcja będzie tylko migającym pokazem błędów.

Podłączenie 230 V zrobiłem przez osobny obwód z RCD/MCB Eaton 10 A i gniazdem Berker za blatem. Po przygodzie z luźnym adapterem CEE pilnuję też kabla, bo opór na wtyczce potrafi grzać bardziej niż sama płyta; dobry opis pułapek jest przy temacie przedłużacza CEE do kampera. U mnie po sezonie najbardziej zużyta była nie płyta, tylko najtańsza przejściówka Schuko z bazaru.

Czy warto wozić indukcję zamiast gazu

Nie wyrzuciłem gazu z kampera. Truma Combi i dwupalnikowa Dometic HBG 2335 zostają, bo zimą i na dziko gaz jest nadal najpewniejszy. Indukcja w kamperze stała się u mnie dodatkiem na postoje ze słupkiem albo wtedy, gdy akumulatory są pełne po słonecznym dniu.

Największy plus to czystość. Po smażeniu ryby w Łebie przetarłem szkło ściereczką Vileda i nie było tego tłustego nalotu na kratkach jak po gazie. W małym vanie to czuć od razu, szczególnie gdy śpi się metr od kuchni.

Minusy też są konkretne: płyta waży 2,2–2,8 kg, zajmuje miejsce i wymaga blatu, który nie boi się temperatury. U mnie leży w szufladzie na macie antypoślizgowej Froli, a podczas gotowania stawiam ją na składanej desce nad zlewem. Jeśli ktoś dopiero układa kuchnię, niech zerknie też na moje notatki o organizacji gotowania w kamperze, bo sama płyta nie rozwiązuje problemu pary i zmywania.

Gdybym dziś kupował od zera, brałbym jednopłytową indukcję z realnym ograniczeniem mocy do 800, 1000 i 1200 W, a nie model chwalący się wyłącznie 2000 W. W praktyce te niższe progi są ważniejsze niż maksymalna moc. Za 250–350 zł da się kupić sprzęt, który robi robotę, ale instalacja 230 V musi być porządna.

Czy indukcja w kamperze działa z akumulatora LiFePO4?

Tak, u mnie działa z LiFePO4 200 Ah, ale traktuję to jako krótkie gotowanie, nie całodzienną kuchnię elektryczną. Przy płycie 1000 W akumulator znika szybciej, niż sugeruje procent na tanim wskaźniku, więc bez bocznika i sensownej przetwornicy łatwo się zdziwić wieczorem.