Poradnik AGD Podróże Konserwacja Wyposażenie Akumulatory Kalkulatory Baza firm
AGD

Lodówka szufladowa w kamperze: test pod łóżkiem i realny pobór prądu

Wokonski 3 min czytania
Lodówka szufladowa w kamperze: test pod łóżkiem i realny pobór prądu

Lodówka szufladowa trafiła u mnie do Ducato trochę z braku miejsca, a trochę z ciekawości. Po sezonie od Mazur po Istrię wiem już, że to nie jest gadżet dla każdego, ale w małym vanie potrafi zrobić robotę. Testowałem Dometic CoolMatic CD 30 pod łóżkiem i przez dwa tygodnie porównywałem go z klasyczną skrzynką kompresorową 40 l. Największy plus? Nie trzeba wyciągać połowy bagaży, żeby wyjąć masło.

Dlaczego włożyłem szufladę zamiast zwykłej lodówki

W moim Ducato L2H2 zabudowa jest ciasna: łóżko poprzeczne, mały blat i szafka na elektronikę pod fotelem. Klasyczna lodówka frontowa 65 l zabierała mi za dużo ściany, a skrzynka na prowadnicach ciągle blokowała przejście. Dometic CD 30 ma 30 l, front 44 cm i wchodzi w niski cokół, czyli tam, gdzie normalnie byłaby martwa przestrzeń.

W 2026 roku Dometic CD 30 kosztuje zwykle 2990-3400 zł, Indel B TB Drawer 30 widziałem po 3100-3600 zł, a Vitrifrigo DW35 potrafi dojść do 4300 zł. To drożej niż budżetowa lodówka Alpicool T36 za 950-1200 zł, ale szuflada wygląda jak element zabudowy i nie jeździ po garażu. U mnie po 700 km po słowackich drogach nic się nie rozregulowało, tylko raz musiałem dokręcić front na wkrętach 4x20.

Jeśli ktoś stoi głównie na kempingach, duża lodówka absorpcyjna nadal ma sens, bo chodzi cicho na gazie. Ja częściej śpię na parkingach i korzystam z paneli, więc wolę kompresor, który szybko zbija temperaturę po zakupach. Dla porównania podstaw działania dobrze opisuje tekst o tym, czym różni się kompresorówki z absorpcyjną lodówką, ale w szufladzie kluczowa jest ergonomia, nie sama technologia.

Pobór prądu w upale i na postoju bez słupka

Najbardziej bałem się prądu, bo 30-litrowa szuflada wygląda niepozornie, ale kompresor Secop potrafi kręcić często, gdy szafka jest źle wentylowana. Przy 22 stopniach w środku auta i nastawie 5 stopni Dometic brał u mnie 0,23-0,30 kWh na dobę, czyli około 19-25 Ah z instalacji 12 V. Na chorwackim parkingu przy 31 stopniach wyszło już 0,42 kWh, czyli około 35 Ah.

Pomiar robiłem przez Victron SmartShunt 500 A, a lodówka była podpięta osobnym przewodem 2x6 mm2 z bezpiecznikiem MIDI 15 A. Przy cieńszym kablu 2,5 mm2 miałem spadek napięcia i raz kompresor wyłączył się przy starcie, mimo że akumulator LiFePO4 Renogy 100 Ah miał jeszcze 64 procent. Warto policzyć całość w kalkulatorze zużycia energii, bo lodówka chodzi codziennie, a nie tylko wtedy, gdy robimy kawę.

Mój zestaw na lato to panel sztywny 200 W, regulator Victron SmartSolar 100/20 i LiFePO4 100 Ah. Przy słońcu nad Bałtykiem lodówka była praktycznie za darmo, ale w deszczowym tygodniu w Beskidach potrafiła zjeść połowę dziennego bilansu. Dlatego nie ustawiam 2 stopni tylko po to, żeby napoje były lodowate; 5-6 stopni wystarcza, a kompresor odpoczywa wyraźnie dłużej.

Montaż pod łóżkiem: wentylacja, hałas i drobiazgi

Największy błąd to wsunąć lodówkę w ciasną skrzynkę i liczyć, że jakoś odda ciepło. U mnie za skraplaczem zostawiłem 55 mm luzu, a w bocznej ściance dałem dwie kratki 120x240 mm za 38 zł sztuka. Po tej zmianie obudowa przestała być gorąca, a czas pracy kompresora skrócił się mniej więcej o jedną trzecią w upalny dzień.

Hałas? W nocy słyszę krótkie buczenie, ale mniej niż w taniej skrzynce kompresorowej z marketu. Pomogły gumowe podkładki M6 za 12 zł i osobne przykręcenie ramy do sklejki 15 mm, a nie do cienkiej płyty meblowej. Gdy spałem głową przy szafce, przeszkadzało mi bardziej brzęczenie garnków niż sama lodówka.

Do kontroli temperatury nie ufam pokrętłu, bo w szufladzie góra i dół potrafią różnić się o 3 stopnie. Wożę mały czujnik Inkbird IBS-TH2 za około 95 zł i wkładam sondę między nabiał, nie przy ściance. Podobnie robię przy większej lodówce, bo osobny termometr do lodówki już raz uratował mi mięso po postoju w pełnym słońcu.

Czy lodówka szufladowa wystarczy dla dwóch osób?

Na weekend i krótkie postoje tak, ale na tydzień bez sklepu 30 l jest za mało. U mnie sprawdza się dla dwóch osób, jeśli napoje trzymam osobno w miękkiej torbie chłodzącej, a w szufladzie zostają rzeczy naprawdę wrażliwe: nabiał, mięso, jajka i gotowe jedzenie.